Od 11 lipca do 1 września w Górnym Pałacu Sztuki Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie można oglądać wystawę „Taranczewski i jego uczniowie”.
W 2023 roku minęła 120. rocznica urodzin prof. Wacława Taranczewskiego. Z inicjatywy jego absolwentów z pracowni malarskiej, życzliwości wielu środowisk oraz licznego grona uczniów i pedagogów Akademii Sztuk Pięknych powstała idea zorganizowania wystawy upamiętniającej profesora Wacława Taranczewskiego.
Ten personalny i artystyczny związek malarek i malarzy, których obrazy prezentowane są na tej wystawie, z osobą Wacława Taranczewskiego, przekłada się na to, co można określić mianem dziedzictwa kolorystycznego. Choć obrazy te są wyrazem indywidualnych, a niekiedy bardzo subiektywnych rozwiązań formalnych ich twórców, to jednak za nimi kryją się pokłady wspólnej tradycji malarskiej, którą współtworzył Wacław Taranczewski.
– Wystawa „Taranczewski i jego uczniowie” jest obrazem nie tylko wielkości prof. Taranczewskiego jako artysty, ale przede wszystkich jako wychowawcy kilkunastu swoich uczniów – następców, którzy swoją sztuką głoszą także chwałę swojego mistrza. Jest również dobrym przykładem współdziałania trzech ośrodków kultury, z różnych miast i różnych profili działalności. Niech będzie hołdem złożonym wielkiemu artyście i pedagogowi, który ma już stałe miejsce w historii polskiej sztuki – mówią organizatorzy Mariusz Korkosz, prezes Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie oraz Krzysztof Pałecki i Przemysław Witek, wiceprezesi Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie.
Wystawa otwierająca cykl „Taranczewski i jego uczniowie” odbyła się w Biurze Wystaw Artystycznych w Rzeszowie, obecnie jest prezentowana w Pałacu Sztuki Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie. Ostatnią instytucją prezentującą wystawę będzie Muzeum – Zamek Tarnowskich w Tarnobrzegu.
(żródło: https://www.krakow.pl/)
Obrazy Eugeniusza Gerlacha:
Martwa natura z konikiem 2, 1986
olej na płótnie, 100 x 150 cm
Jego barwną twórczość zdominowała geometria, a kolor zamknięty w liniach wyraźnie akcentuje intensywność odcieni. Eugeniusz Gerlach ma na koncie ponad 150 ekspozycji. Bogaty indywidualny dorobek artysty uzupełniają wystawy grupowe m.in. w warszawskiej Zachęcie, Galerii Bielskiej BWA, we Frankfurcie nad Menem czy we Francji. Po raz pierwszy obrazy Eugeniusza Gerlacha będą prezentowane publiczności Teatru Muzycznego im. Danuty Baduszkowej w Gdyni. Wystawa zostanie tam otwarta 20 stycznia i będzie dostępna do 17 lutego 2022 roku na godzinę przed każdym spektaklem.
Muzykanci – 021, 2021 – olej, płótno, 124 x 125 cm
58 lat pracy artystycznej to pokaźny dorobek! Urodzony w 1941 roku w Bieniawie koło Tarnopola malarz, uzyskał dyplom z wyróżnieniem w 1966 roku. Promotorami jego pracy dyplomowej byli m.in. Jonasz Stern, założyciel słynnej Grupy Krakowskiej oraz Hanna Rudzka-Cybisowa, członkini Komitetu Paryskiego. Ambicja, upór w dążeniu do celu i talent podparty ogromną pracą sprawiły, że Eugeniusz Gerlach został zawodowym malarzem i sztuce poświęcił całe swoje życie. W pracowni artysty można dziś znaleźć obrazy, które namalował w 1958 roku. Te pierwsze prace wskazują na kierunek, w którym podążał artysta i są dla niego sentymentalną pamiątką.
Kompozycja – trio, 2016 – olej, płótno, 150 x 150 cm
Niezmiennie najważniejszymi środkami wyrazu artystycznego są dla malarza linia i kolor. –One decydują o współzależności form i nadają rytm oraz dynamikę plamom barwnym, co w ostateczności stanowi o ekspresji dzieła – dodaje Eugeniusz Gerlach w wywiadzie udzielonym Joannie Adrian. Definiując malarstwo Gerlacha nie sposób odejść od skojarzeń z kubizmem, ekspresją, abstrakcją. Te kierunki spotykają się u artysty z klasyczną dla malarstwa tematyką. Portrety, akty, martwa natura i pejzaże oscylują wokół inspiracji muzyką i sportem. –Mimo tej różnorodności udało mi się znaleźć wspólną linię wyrazu. To właśnie stanowi mocną stronę mojej twórczości. Dzięki temu mój styl jest jednolity i rozpoznawalny. – podsumowuje artysta.
Wydawałoby się, że lata doświadczenia sprawiły, że Eugeniusz Gerlach nie mierzy się z nowymi wyzwaniami, a jednak za każdym razem, gdy w centrum swoich kompozycji wyróżnia ludzkie postaci, starannie się przygotowuje. Wykonuje wówczas szkice studyjne i koncepcyjne, które stopniowo wypełniają się kolorem, formą i treścią.
Błękitne tango – 019, 2019 – akryl, płótno 150 x 72 cm
–Wyraziste obrazy z unikalną konstrukcją i precyzyjnie położonym kolorem czynią Eugeniusza Gerlacha pierwszym w Polsce konstruktywistą, kolorystą i witrażystą. – komentuje twórczość Gerlacha dr Władysław Serwatowski. Z kolei Stanisław Tabisz mówi: Obrazy Eugeniusza Gerlacha nasuwają skojarzenia ze znanymi i wyraziście odkrywczymi, awangardowymi zjawiskami malarstwa XX wieku. Artysta (…) malując obrazy staje się sukcesorem i kontynuatorem tradycyjnych nurtów sztuki XX wieku eksponujących formę, kształt, zwielokrotniających i trzymających w ryzach silną ekspresję czystego koloru apodyktyczną dynamiką linii…
Alicja Stasiak, 10 stycznia 2022
Kompozycja błękitna, 2021 – olej, płótno, 150 x 100 cm
Wszystkie obrazy z wystawy malarstwa Eugeniusza Gerlacha w Teatrze Muzycznym w Gdyni będą dostępne w sprzedaży w naszej galerii online. Zapraszamy na wystawę!
Teatr Muzyczny im. Danuty Baduszkowej w Gdyni
plac Grunwaldzki 1, 81-372 Gdynia
20.01.2022 – 17.02.2022 EKSPOZYCJA OTWARTA GODZINĘ PRZED KAŻDYM SPEKTAKLEM
Akt-012, 2012 pastel olejna na kartonie, 62 x 43 cm
28 listopada zapraszamy na organizowaną pod patronatem BCC XXIX Aukcję Wielkiego Serca. Wyjątkowa okazja, szczytny cel, wspaniałe dzieła. Tak zapowiada się tegoroczna Aukcja Stowarzyszenia „Wielkie Serce” na rzecz Specjalnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego nr 1 im. Jana Matejki w Krakowie, który jest jedną z najstarszych placówek, kształcącą młodzież o specjalnych potrzebach edukacyjnych w Krakowie. Obecny rok szkolny to już 73 rok istnienia Ośrodka.
Finał aukcji 28 listopada 2020 r. – Godzina 16.00 – internetowo Aukcja rozpocznie się 16 listopada
Honorowy patronat – Prezydent Miasta Krakowa oraz Rada Miasta Krakowa
Gospodyni wieczoru – Pani Anna Dymna
Aukcja to wyjątkowa okazja da miłośników i kolekcjonerów polskiej sztuki współczesnej. Kolejny raz będzie można obcować z dziełami artystów, którzy tworzą kanon, są „żywą encyklopedią” grafiki i malarstwa polskiego.
Już po raz trzeci spotykamy się podczas WarsawByArt, cyklicznego wydarzenia kulturalnego, które odbywa się w stolicy. WarsawByArt powstał z inicjatywy właścicieli i kuratorów warszawskich galerii sztuki przy aktywnym współudziale osób zaangażowanych w kształtowanie wizerunku i treści współczesnej kultury polskiej. Biorą w nim udział zarówno galerie prywatne jak i galerie o charakterze społecznym, a także instytucje związane z życiem kulturalnym stolicy. Wspólnym celem uczestników jest szeroko pojęta promocja sztuki współczesnej oraz budowanie wizerunku Warszawy jako metropolii bogatej kulturowo oraz wzmacnianie jej konkurencyjności w Europie. WarsawByArt w swoim założeniu jest projektem otwartym, którego celem jest wpisanie się w stały kalendarz imprez kulturalnych Warszawy.
Warsaw By Art 2019 – Eugeniusz Gerlach AKTY
W ramach tegorocznej edycji WarsawByArt obejrzeć można będzie wystawę malarstwa Eugeniusz Gerlach AKTY. Jest to pierwsza wystawa Gerlacha prezentująca obrazy ludzkiego ciała jako zmysłowego medium. Akty Eugeniusza Gerlacha namalowane w charakterystyczny dla jego twórczości syntetyczny sposób, nierzadko ocierają się o abstrakcję, zamieniając piękno ludzkiego ciała w ponadczasowy znak. Nowoczesne spojrzenie na nagość w ujęciu Eugeniusza Gerlacha to także feeria barw, ograniczona jednak czarnym konturem, który dodatkowo wzmacnia siłę przekazu artystycznego.
Akt 013, 2013 olej, płótno, 60 x 73 cm
Akt 2011/5/1, 2011
olej, płótno, 115 x 100 cm – cena: 12000 PLN
Trzy akty, 2012 olej, płótno, 116 x 100 cm
Strojąca skrzypce 012/I, 2012
olej, płótno, 122 x 63 cm – cena: 11000 PLN
Akt na czerwonym stoliku, 2016 olej, płyta, 88,5 x 75 cm
Poranna etiuda, 2007 olej, płótno, 100 x 70 cm
Warszawska Syrenka, 2017 olej, płótno, 70 x 100 cm
Leda z łabędziem, 2018 olej, płótno, 120 x 90,5 cm
Leda w alkowie, 2014 olej, płótno, 125 x 125 cm
Akt na tle błękitnej draperii, 1971 olej, płótno, 100 x 70 cm
Centrum Promocji Kultury Warszawa – Praga Południe ul. Podskarbińska 2 03-833 Warszawa
Wystawa czynna: 21 września – 9 pażdziernika 2019
Wernisaż: 21 września 2019 19.00
Galeria Design – to miejsce gdzie już od 1999 roku gości „sztuka we wnętrzach”. Jej celem jest przybliżenie malarstwa, grafiki, rzeźby każdemu, kto urządza dom, mieszkanie – pokazanie jak obrazy nadają klimat, charakter wnętrzom, a jednocześnie przekonać, że w sztukę warto inwestować.
Wystawa „SZTUKA WE WNĘTRZU II” to duże wydarzenie artystyczne. Udało się zgromadzić na niej ponad 100 prac artystów – malarstwa, grafiki, rzeźby i rzeźby ogrodowej. Zamierzona różnorodność stylów ma być kluczem do jej uniwersalności – próbą dotarcia do zróżnicowanej wrażliwości estetycznej osób, które będą ją odwiedzać. Stąd na wystawie będzie można spotkać się z abstrakcją, surrealizmem, postmodernizmem, post- kubizmem, impresjonizmem czy realizmem.
Gorąco zapraszamy na to spotkanie. Już od 10 czerwca. Dobrą wiadomością jest też to, że wszystkie dzieła zgromadzone na wystawie – można kupić.
zapraszamy:
ARKA studio meblowe,
ul. Nowohucka 69A
30-728 Kraków
Dyrektor Muzeum Ziemi Prudnickiej dr Wojciech Dominiak, dokonał otwarcia galerii sztuki współczesnej POD 2 BASZTAMI, w piątek 23 stycznia 2015 r. o godz. 18:00 w Arsenale przy ul. Bolesława Chrobrego 5 w Prudniku.
Galeria POD 2 BASZTAMI jest miejscem eksponowania sztuki współczesnej artystów z Polski i zagranicy. W zbiorach Muzeum Ziemi Prudnickiej najliczniej prezentowane są dzieła znanej malarki i pisarki Hanny Bakuły. Prudnicka kolekcja obrazów olejnych, pasteli, akwareli oraz prac ceramicznych jest największym zbiorem dzieł artystki w Polsce.
W zasobach Muzeum znajdują się również prace innych znamienitych twórców, takich jak Marian Bietkowski, Joanna Brześcińska, Reinhard Bultmann, Michał Cuber, Jerzy Dmitruk, Eugeniusz Gerlach, Hubert Globisch, Krystyna i Jerzy Górowie, Janina Jarosz – Walczak, Stanisław Kajuk, Jerzy Kapłański, Jan Koloczek, Charlotte McGinnis, Marian Molenda, Piotr Myszyński, Marek Paprocki, Krzysztof Pasztuła, Stanisław Petertil, Wit Pichurski, Bolesław Polnar, Stanisław Próchniski, Piotr Romiński, Krzysztof Rozpondek, Anna Maria Rusinek, Anna Maria Rusinek, Krystyna Sobczak, Albert Strzewiczek, , Edward Syty, Edward Szczapow, Lidia Sztwietnia, Jolanta Tacakiewicz, Alojzy Wierzgoń, Beata Wiewiórka, Bogusław Wład i wielu innych.
Otwarcie galerii sztuki współczesnej POD 2 BASZTAMI
Otwarcie galerii sztuki współczesnej POD 2 BASZTAMI (po środku: dyrektor Muzeum Ziemi Prudnickiej, dr Wojciech Dominiak)
Otwarcie galerii sztuki współczesnej POD 2 BASZTAMI – Eugeniusz Gerlach i Hanna Bakuła
Otwarcie galerii sztuki współczesnej POD 2 BASZTAMI – Eugeniusz Gerlach dokonuje przecięcia wstęgi
Otwarcie galerii sztuki współczesnej POD 2 BASZTAMI
Otwarcie galerii sztuki współczesnej POD 2 BASZTAMI
Otwarcie galerii sztuki współczesnej POD 2 BASZTAMI – dyrektor Muzeum Ziemi Prudnickiej Wojciech Dominiak oraz Eugeniusz Gerlach
Otwarcie galerii sztuki współczesnej POD 2 BASZTAMI
Otwarcie galerii sztuki współczesnej POD 2 BASZTAMI
Otwarcie galerii sztuki współczesnej POD 2 BASZTAMI
Otwarcie galerii sztuki współczesnej POD 2 BASZTAMI – na zdjęciu Hanna Bakuła
(źródło: Muzeum Ziemi Prudnickiej – fotografie: Joanna Cebula)
GEOMETRIA I EKSPRESJA KOLORU
===================================
GALERIA „PRACOWNIA POD BARANAMI”, PAŁAC POD BARANAMI, RYNEK GŁÓWNY 27, KRAKÓW
(WEJŚCIE OD STRONY UL. ŚW. ANNY/ ENTRANCE FROM THE ŚW. ANNA STREET)
CZAS TRWANIA WYSTAWY / EXIBITION OPEN: 07 – 26.11.2014
WSTĘP WOLNY / FREE ENTRANCE
Pałac Pod Baranami – Kraków
Pałac Pod Baranami – Kraków
Pałac Pod Baranami – Kraków
Pałac Pod Baranami – Kraków
Pałac Pod Baranami – Kraków
Eugeniusz Gerlach – wspomnienie Pałacu Pod Baranami
Każde dzieło sztuki ma związek z czasem i jego etapami. Najważniejszym etapem jest proces tworzenia, bo decyduje on czy dzieło może zaistnieć i na stałe wpisać się w historię i świadomość ludzi. Taka refleksja nasuwa mi się gdy wracam wspomnieniami wstecz, do początków lat 60-tych. Były to lata piękne, które wspominam z sentymentem. Był rok 1960 kiedy w murach Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie rozpocząłem drugi etap mojej edukacji artystycznej, prowadzący do ukształtowania mojej osobowości. Większość czasu spędzałem w pracowni malarskiej prof. Wacława Taranczewskiego i pracowni graficznej prof. Mieczysław Wejmana. To właśnie tych dwóch wielkich artystów uważam za swoich mistrzów. Dużą część wolnego czasu spędzałem w Pałacu Pod Baranami, uczestnicząc w wielu wydarzeniach, które tam miały miejsce. To w Pałacu Pod Baranami mieliśmy wykłady z historii sztuki, prowadzone przez bardzo znanego profesora doktora Włodzimierza Hodysa. Wykłady te były prowadzone z wielką swadą i humorem. Dotyczyły między innymi kultury starożytnej Egiptu, Grecji oraz Rzymu. Każdy wykład kończył się entuzjastycznymi brawami. W bibliotece pałacowej były zgromadzone liczne woluminy oraz piękne albumy z obrazami wielkich mistrzów – Van Gogha, Matissa, Gaughina, Picassa i wielu innych, którzy wywarli ogromny wpływ na moją twórczość. Mogłem więc spokojnie przygotowywać się do egzaminów semestralnych z historii sztuki i filozofii. Lecz legendą Pałacu Pod Baranami była zawsze i jest do dziś Piwnica Pod Baranami. Było to wymarzone miejsce spotkań towarzyskich przy filiżance kawy i kieliszku wina. Były to czasy Piotra Skrzyneckiego, Ewy Demarczyk, Zbigniewa Preisnera i Anny Szałapak. Należy też wspomnieć o sali kinowej, z prezentowanym bogatym repertuarem klasyki filmowej.
I oto w tym wspaniałym gmachu, w samym sercu Krakowa, w kameralnej i urokliwej galerii, ma miejsce prezentacja mojego malarstwa. Specjalnie na tę okoliczność wybrałem zestaw obrazów reprezentatywny dla mojej twórczości, by godnie zainaugurować cykl wystaw poświęconych jubileuszowi 50-tej rocznicy ukończenia Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie – w roku 1966.
4 sierpnia 2014 roku w Galerii ARTEFAKT ZPAP Okręgu Gdańskiego, przy ul. Mariackiej w Gdańsku, odbył się wernisaż wystawy malarstwa Eugeniusza Gerlacha LINIA I KOLOR.
Wystawa czynna do 28 sierpnia 2014 roku.
ZPAP Gdańsk – Eugeniusz Gerlach – wystawa malarstwa LINIA I KOLOR
ZPAP Gdańsk – Eugeniusz Gerlach -wystawa malarstwa LINIA I KOLOR
ZPAP Gdańsk – Eugeniusz Gerlach -wystawa malarstwa LINIA I KOLOR
ZPAP Gdańsk – Eugeniusz Gerlach – wystawa malarstwa LINIA I KOLOR
Eugeniusz Gerlach
ZPAP Gdańsk – Eugeniusz Gerlach – wystawa malarstwa LINIA I KOLOR
ZPAP Gdańsk – Eugeniusz Gerlach – wystawa malarstwa LINIA I KOLOR
ZPAP Gdańsk – Eugeniusz Gerlach – wystawa malarstwa LINIA I KOLOR
ZPAP Gdańsk – Eugeniusz Gerlach – wystawa malarstwa LINIA I KOLOR
ZPAP Gdańsk – Eugeniusz Gerlach – wystawa malarstwa LINIA I KOLOR
ZPAP Gdańsk – Eugeniusz Gerlach – wystawa malarstwa LINIA I KOLOR
ZPAP Gdańsk – Eugeniusz Gerlach – wystawa malarstwa LINIA I KOLOR
ZPAP Gdańsk – Eugeniusz Gerlach – wystawa malarstwa LINIA I KOLOR
Wywiad udzielony portalowi MiastoKultury.pl – z artystą rozmawia Joanna Adrian)
Minęło 50-lecie Pańskiej pracy artystycznej. Czy w którymkolwiek momencie działalności artysta może o sobie powiedzieć, że jest człowiekiem spełnionym?
W moim życiu celem i ambicją zawsze było to by zostać artystą malarzem. Wiedziałem, że aby ten cel osiągnąć, trzeba było wszystkie działania podporządkować temu celowi, kosztem wielu wyrzeczeń. Były więc pewne etapy, których osiągnięcie uważam za spełnienie. Pierwszym takim etapem było ukończenie Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie i uzyskanie dyplomu tej sławnej uczelni artystycznej. I już w tym momencie uważałem się za spełnionego. Następnym celem w moim życiu było to by zdobytą wiedzę w zakresie sztuk pięknych wykorzystać w pracy twórczej, by jako malarz tworzyć obrazy na wysokim poziomie artystycznym, wykorzystując talent poparty ogromną pracą. Uważam, że osiągnąłem najważniejszy cel – bycie artystą, a więc człowiekiem spełnionym.
Pamięta Pan swoją pierwszą pracę malarską, grafikę? Jaką drogę przeszedł Pan, jako artysta, od początków twórczości, aż do chwili obecnej?
Oczywiście, że pamiętam. Jestem w posiadaniu tego obrazu, jak i wielu innych, które stanowią dla mnie bardzo cenną pamiątkę. Obrazy te namalowałem w roku 1958. Wymienię tytuły kilku z nich: „Martwa natura z błękitną butelką”, „Kutry rybackie”, „W pracowni malarskiej”, „Czytająca książkę”. Z kolei w roku 1959: „Tabor cygański”, „Autoportret” oraz „Motyw z Paczkowa”. Już tytuły tych obrazów wskazują, w którym kierunku idą moje zainteresowania i jaka dominuje w nich tematyka.
W Gdańsku zaprezentuje Pan wystawę pt. „Linia i kolor”. Jak tytuł ten odnosi się do Pańskiej twórczości i czym różnić się będzie obecna ekspozycja od pozostałych, zorganizowanych w różnych miastach Polski, z okazji jubileuszu pracy artystycznej?
Obrazy prezentowane w Galerii Okręgu Gdańskiego ZPAP, rzeczywiście odnoszą się do tytułu „Linia i kolor”. Pod tym właśnie kątem dokonany został wybór prac prezentowanych na wystawie. Uważam bowiem, że linia i kolor, stanowią syntezę całej mojej dotychczasowej twórczości malarskiej. To linia i kolor, są najważniejszym środkiem wyrazu artystycznego. One bowiem decydują o współzależności form i nadają rytm oraz dynamikę plamom barwnym, co w ostateczności stanowi o ekspresji dzieła. Wystawa w Gdańsku różni się od pozostałych wystaw tym, że ze ze względu na swój bardzo kameralny charakter, wymagała precyzyjnego doboru prac malarskich, bardzo charakterystycznych dla mojej twórczości. Nie jest to wystawa o charakterze retrospektywnym, co miało miejsce w 2011 roku w Pałacu Sztuki w Krakowie, w Galerii Łódzkiego Okręgu ZPAP „Na Piętrze”, a także w Galerii CENTRUM” w Krakowie. Również tematyka prac prezentowanych w Gdańsku jest różnorodna, a nie zdominowana jednym konkretnym tematem, jak choćby wystawy z cyklu „Sport w sztuce” pokazywane w Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie i Muzeum Miasta Łodzi w Pałacu Poznańskich. Wystawą, która była poświęcona jednemu konkretnemu tematowi, była także wystawa pt. „Muzyczne Inspiracje, która odbyła się na przełomie 2013 i 2014 roku w Europejskiej Galerii Sztuki – Millenium Hall w Rzeszowie. Z kolei wystawa w Galerii DAP 3 Okręgu Warszawskiego ZPAP o tytule „Cztery Oblicza Twórczości” ukazywała drogę i ewolucję, którą przebyła moja twórczość. Reasumując obrazy prezentowane na wystawie w Gdańsku, są bardzo klarowne i czytelne, stanowiąc zwartą kolekcję.
Mówiąc o Pańskich obrazach, interpretatorzy sztuki wskazują na obecność nurtu muzycznego i olimpijskiego, na związki ze sztuką Picassa, Menuhina, Ozenfanta, Chwistka. Nazywają prace witrażami, a Pana – konstruktywistą, kubistą, kolorystą, abstrakcjonistą, ekspresjonistą… Jak scharakteryzuje swoją twórczość i obecne w niej nurty, a także inspiracje innymi twórcami, sam zainteresowany? Czy Pańską sztukę można w ogóle opisać, ograniczając się do jednego pojęcia?
Moja twórczość charakteryzuje się tym, że jest bardzo spontaniczna i intuicyjna, często o klasycznej dla malarstwa tematyce. A więc – portret, martwa natura, pejzaż, akt, tematyka mitologiczna i historyczna, czy wreszcie inspiracje muzyczne i sportowe. A więc jest to spektrum bardzo różnorodne. Jednak mimo tej różnorodności udało mi się znaleźć wspólną linię wyrazu artystycznego. To właśnie stanowi mocną stronę mojej twórczości. Dzięki temu mój styl jest jednolity i rozpoznawalny. Oczywiście by tak się stało, uważałem za stosowne kontynuować w pewnym stopniu linię innych wybitnych artystów – „gigantów sztuki”, wymienionych już w pytaniu, do których ze swej strony dołączyć muszę mojego mistrza z Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, profesora Wacława Taranczewskiego (w dziedzinie malarstwa) oraz profesora Mieczysława Wejmana (w dziedzinie grafiki).
Od roku 1966 jest Pan członkiem ZPAP, które organizuje Gdańską wystawę. Co oznacza przynależność do takiego stowarzyszenia? W jaki sposób wyraża się Pańska aktywność jako członka ZPAP?
W roku 2016 przypada jubileusz 50-lecia mojej przynależności do Związku Polskich Artystów Plasyków. Pamiętamy wszyscy niedawne obchody stulecia ZPAP zwieńczone cyklem wystaw, z których jedna z ważniejszych miała miejsce w Krakowie w trzech najważniejszych salach wystawienniczych – w Pałacu Sztuki, w Galerii krakowskiego ZPAP „Pryzmat” oraz w Bunkrze Sztuki BWA Kraków. W wystawie tej miałem zaszczyt uczestniczyć. Półwiecze przynależności do tego stowarzyszenia twórców to bardzo długi okres czasu, w którym mało miejsce wiele znaczących wydarzeń dla kultury polskiej. Moja wystawa w Galerii ZPAP w Gdańsku, stanowi jedną z wielu planowanych wystaw w galeriach związkowych i stanowi uświetnienie tego jubileuszu. Do tej pory miały miejsce już dwie takie wystawy, w ZPAP Okręgu Łódzkiego i ZPAP Okręgu Warszawskiego. W tym miejscu pragnę podziękować Prezesowi Okręgu Gdańskiego, koledze Januszowi Janowskiemu oraz całemu Zarządowi za umożliwienie mi pokazania swoich prac środowisku artystycznemu Gdańska oraz szerszej publiczności. Dla mnie, jak i dla wielu artystów, przynależność do takiego stowarzyszenia, jakim jest Związek Polskich Artystów Plastyków, jest wielkim zaszczytem, ponieważ jest to najbardziej demokratyczne stowarzyszenie twórcze.
Od wielu lat jest Pan mieszkańcem Krakowa, a zarazem obywatelem miasta, które odegrało niebagatelną rolę w rozwoju polskiej literatury i sztuki. Jakie postaci i artystyczne przeżycia łączy Pan z tym miejscem?
W Krakowie mieszkam od roku 1960, a więc już ponad 50 lat. To w Krakowie miały miejsce najważniejsze moje przeżycia i dokonania. Po ukończeniu Liceum Sztuk Plastycznych we Wrocławiu w roku 1960, jako miejsce mojej edukacji artystycznej wybrałem Kraków i uczelnię Akademię Sztuk Pięknych. Takie plany i marzenia nosiłem w sobie jeszcze w latach 50-tych. To właśnie sława tej uczelni i dokonania jej wybitnych profesorów ułatwiły mi taką decyzję, a w okresie tym (lata 1960-66) profesorami były takie sławy jak: Czesław Rzepiński, Wacław Taranczewski, Jonasz Stern, Hanna Rudzka-Cybisowa, Jerzy Nowosielski i inni. Kraków nosi miano kulturalnej stolicy Polski. To w Krakowie odbywają się najważniejsze imprezy kulturalne i artystyczne w Polsce. Z miasta tego wywodzą się najsłynniejsi malarze, aktorzy, muzycy, reżyserzy i aktorzy.
Artysta z tak bogatym doświadczeniem z pewnością ma swoich uczniów i naśladowców. Czy wyrośli już kontynuatorzy Eugeniusza Gerlacha- malarza i grafika?
Koledzy artyści, którzy kończyli ASP i jednocześnie Studium Pedagogiczne, czy później podjęli pracę dydaktyczną na uczelni, mogą mówić, że mają swoich uczniów, a tym samym i naśladowców. Ja wybrałem drogę inną, która może jedynie w przyszłości zaowocować kontynuatorami mojego stylu.
Malując postać ludzką, różnego rodzaju przedmioty czy pejzaż Gerlach nadaje im status jedynie pretekstu do tworzenia linearno-chromatycznych konstrukcji, one są bowiem zasadniczym tematem jego malarstwa – niekiedy wyłącznym„ – brzmi jedno ze stwierdzeń odnoszących się do Pańskich prac. Czy jest w tych linearno-chromatycznych konstrukcjach miejsce na emocje, głębszą refleksję o życiu, człowieku, świecie?
Kierunek i styl mojego malarstwa, zaistniał we wczesnych latach mojej młodości. To już w Liceum Sztuk Plastycznych we Wrocławiu, w latach 50-tych powstały obrazy noszące w sobie cechy linearno-konstrukcyjne. W albumie „Eugeniusz Gerlach – malarstwo 1959-2009” autorstwa Czesława Czaplińskiego (wydanym z okazji 50-lecia pracy twórczej), ukazana została droga jaką przebyło moje malarstwo rok po roku. W słowie wstępnym zawartym w albumie, dr Jerzy Huczkowski – wieloletni redaktor naczelny Gazety Antykwarycznej oraz magazynu i portalu Sztuka.pl tak pisał: „Rzadko się zdarza by dzieła tworzone przez kilkadziesiąt lat były tak dalece rozpoznawalne, jak to jest w przypadku Eugeniusza Gerlacha, rozpoznawalne dzięki indywidualnemu stylowi i niebanalnej kolorystyce.” Są jednak obrazy, które świadczą o tym, ze były poszukiwania nowych rozwiązań oraz nowego podejścia do tematu. Wśród tych obrazów można znaleźć takie, które wskazują na to , że było w nich miejsce na emocje i głębszą refleksję, zwłaszcza obrazy namalowane w latach 80-90, ale tez we wcześniejszych: „Portret staruszki” (1960), „Smutny arlekin” (1964), „Pierwszy człowiek na księżycu” (1970), „Błękitna zjawa” (1972), „Wołanie izraelitów” (1983), „Płonący” (1985), „Portret demoniczny” (1987), „Zdjęcie z krzyża” (1999). Obrazy refleksyjne, o życiu człowieka i świecie, będą pokazane na jednej z kolejnych przygotowywanej przeze mnie wystawie.
Z konstrukcji linii wyłaniają się kobiece akty, martwe natury, sceny sportowe, pejzaże… Pańskie techniki malarskie doskonale oddają różne formy życia i przejawy ludzkiej aktywności. Jakie motywy stanowią dla Pana szczególne wyzwanie?
Każdy nowy obraz stanowi dla mnie wyzwanie z którym trzeba się zmierzyć bez względu na jego temat. Musi on bowiem sprostać podstawowym wymogom artystycznym. Gdy dodam do tego, że w większości przypadków bohaterem moich obrazów jest człowiek, to skala tego wyzwania jest jeszcze większa. Wymaga to głębszego przygotowania i przemyślenia. Trzeba wykonać wiele szkiców studyjnych i koncepcyjnych. Staram się by obraz był wizualną interpretacją rzeczywistości. Interpretacja ta, która w pierwszej fazie jest nie zapisaną białą płaszczyzną płótna, na dalszym etapie tworzenia, wypełnia się kolorem, formą i treścią.
Ostatnio spotkałam się z sytuacją, iż znanej polskiej aktorce zadano pytanie o najlepszą w życiu rolę, na co odpowiedziała: „Najlepsza rola jest przede mną”. A jak jest w Pańskim przypadku – najlepsze artystyczne doświadczenie dopiero przed Panem?
Zawsze stawiam sobie nowe cele i nowe zadania. Każdy nowy obraz musi być krokiem do przodu, a to wymaga doskonalenia środków już wypracowanych. Rodzą się nowe pomysły i tematy. Mam szczęście żyć i tworzyć, na przełomie dwóch wieków – XX i XI. Zdobycze cywilizacyjne są coraz wspanialsze. Świat uległ wielkim przeobrażeniom we wszystkich dziedzinach. Chcę uczestniczyć w tym i dać coś od siebie. Na pewno powstaną nowe obrazy, bo pięćdziesięcioletnie doświadczenie to najlepszy impuls by tak się stało.
Jaki wpływ ma twórczość na życie osobiste, rodzinne?
Życie osobiste ma bardzo istotny wpływ na twórczość artystyczną, i odwrotnie. To już rodzice kształtują osobowość każdego z nas. Najbliższa rodzina zawsze podchodziła ze zrozumieniem do mojej pasji i pracy twórczej. To dzięki nim mogłem w całości poświęcić się sztuce. Dzielili się ze mną uwagami na temat moich obrazów i niejednokrotnie ich trafne opinie pomogły mi w doborze najbardziej udanych rozwiązań malarskich.
Mimo upływu lat nie zarzuca Pan rzemiosła, najnowsze prace pochodzą z tego roku. Jakie motywy, konstrukcje, w nich dominują?
Większość moich obrazów została namalowana w zeszłym stuleciu. Prace te miały szczególne uwarunkowanie, zarówno w aspekcie historycznym, jak i bieżących wydarzeń. Lecz jest to już historia, gdy tymczasem życie niesie nowe wyzwania. Przyglądając się obrazom namalowanym już w tym stuleciu, zauważam ugruntowanie się mojego stylu malarskiego, który stał się bardzo rozpoznawalny. Powstały nowe cykle malarskie, jak cykl obrazów: o tematyce sportowej, inspirowane ruchem olimpijskim oraz obrazy o tematyce historycznej i mitologicznej.
Czy przygląda się Pan twórczości reprezentantów młodego pokolenia polskich malarzy i grafików? Jakie są Pana refleksje na ten temat?
Śledzę uważnie twórczość młodego pokolenia, zarówno na wystawach jak i w internecie, czy też na aukcjach „młodej sztuki”. Młodość ma swoje prawa – to zrozumiałe, ale w twórczości liczą się cele ponadczasowe. Wśród tak ogromnej rzeszy młodych talentów, na pewno kryją przyszli mistrzowie malarstwa. To jednak czas pokaże którzy z nich w przyszłości odniosą sukces. Perfomance, instalacje, video-art, nie znajdują się obecnie w moim kręgu zainteresowań, jednak wolność artysty pozwala na dobór środków artystycznych w sposób niczym nie ograniczony.
Czego życzyć artyście, który ma za sobą półwiecze pracy twórczej?
Trzeba życzyć przede wszystkim dobrego zdrowia, bo od tego zależy kondycja. Trzeba życzyć, by pasja twórcza trwała jak najdłużej, by jeszcze przez kilka dekad mogły powstawać nowe, dobre obrazy.